WiZARTEC – Creative solutions for industrial technologies

Rozbudowa zakładu produkcyjnego - czy na pewno potrzebujesz nowej instalacji, czy wystarczy lepiej wykorzystać obecną?

Dla kogo jest ten artykuł:

  • Dyrektorów technicznych i operacyjnych, którzy planują zwiększenie mocy produkcyjnych zakładu
  • Kierowników projektów odpowiedzialnych za zakres, budżet i harmonogram rozbudowy
  • Dyrektorów finansowych i controllerów, którzy zatwierdzają nakłady inwestycyjne (CAPEX) i oceniają zwrot z inwestycji
  • Technologów i automatyków, którzy przygotowują założenia do wyceny nowego ciągu technologicznego

Czego dowiesz się z tego artykułu:

  • Dlaczego wstępny szacunek CAPEX przy rozbudowie zakładu często jest zawyżony
  • Jak drobne zapasy bezpieczeństwa dodawane na każdym etapie sumują się w duży, zbędny koszt
  • Kiedy budowa instalacji na zapas pod przyszłe etapy ma sens, a kiedy zamraża kapitał
  • Gdzie w projekcie rozbudowy najczęściej uciekają pieniądze
  • Jak w praktyce obniżyliśmy budżet inwestycji o 0,8 mln EUR bez utraty wydajności
  • Jakie pytania zadać przed zatwierdzeniem budżetu rozbudowy

Dlaczego powstał ten artykuł:

  • Przy rozbudowie zakładu odruchowo zakłada się, że większy wolumen wymaga nowej infrastruktury magazynowej. Pokazujemy, jak sprawdzić, czy obecna instalacja nie udźwignie dodatkowego obciążenia po modernizacji.
  • Każdy uczestnik projektu dodaje własny zapas bezpieczeństwa i nikt nie widzi, ile one razem kosztują. Wyjaśniamy, jak ten mechanizm działa i jak go kontrolować.
  • Inwestycje „na zapas” są często uzasadniane planami rozbudowy, które nie mają jeszcze daty ani budżetu. Podpowiadamy, kiedy taki zapas się opłaca.
  • Wąskie gardło gospodarki surowcowej rzadko leży tam, gdzie się go szuka. Często nie chodzi o pojemność zbiorników, tylko o czas: mycie CIP, kolejkowanie, przezbrojenia. Pokazujemy to na konkretnym przypadku.

Przy planowaniu rozbudowy zakładu i wdrożeniu kolejnego ciągu technologicznego naturalnym odruchem bywa założenie, że zwiększony wolumen wymaga postawienia odrębnej infrastruktury magazynowej i zasilającej. Wstępna koncepcja często przewiduje budowę nowego parku zbiorników (tank farm). Zbiera się wyceny aparatów, dolicza rurociągi, armaturę i dopisuje rezerwę pod kolejne etapy planowane za kilka lat.

W ten sposób w budżecie pojawiają się wielomilionowe kwoty CAPEX. Z perspektywy tabeli wygląda to na bezpieczny ruch, jednak w praktyce zakład nierzadko kupuje zapas kubatury i wyposażenia, którego instalacja w tym momencie wcale nie wymaga. Często najdroższa instalacja to po prostu ta, której przy dokładniejszej analizie technologicznej wcale nie trzeba było stawiać.

Czym jest gospodarka surowcowa zakładu i dlaczego decyduje o kosztach rozbudowy?

Gospodarka surowcowa to cała część instalacji, która przyjmuje, magazynuje, przygotowuje i podaje surowce na linie produkcyjne. Należą do niej zbiorniki magazynowe i buforowe (park zbiorników, ang. tank farm), pompy, rurociągi, węzły zaworowe, układy dozowania, systemy mycia CIP oraz automatyka, która tym wszystkim steruje.

Przy rozbudowie zakładu to właśnie ten obszar jest najczęściej przeskalowany. Nowa linia produkcyjna jest widoczna i dobrze opisana w ofercie. Zasilanie jej w surowce planuje się zwykle „z zapasem”, bo trudno szybko ocenić, ile obecna infrastruktura jest jeszcze w stanie obsłużyć. O tym, czy zakład potrzebuje nowych zbiorników, decyduje bilans masowy, czyli zestawienie, ile surowca, kiedy i w jakim tempie przepływa przez instalację. Wstępny schemat i arkusz kalkulacyjny tego nie pokazują.

Dlaczego kosztorys „z lotu ptaka” zawyża budżet rozbudowy?

Jednorazowy kosztorys to obraz pokazujący koszt instalacji w danym momencie. Sam w sobie jest potrzebny, ale ryzyko rośnie, gdy projekt ocenia się wyłącznie ze zbyt wysokiego poziomu — z lotu ptaka („helikopter view”), bazując jedynie na ogólnych schematach PFD i tabelkach w arkuszu.

Kiedy brakuje wejścia w detale bilansu masowego, każdy uczestnik projektu próbuje asekuracyjnie zabezpieczyć swój odcinek:

  • technolog dorzuca margines wydajności pomp,
  • automatyk zakłada zapasowe szafy i rezerwowe moduły wejść/wyjść,
  • kierownik projektu dolicza procent na nieprzewidziane kolizje montażowe,
  • finanse nakładają bufor na wahania cen rynkowych.

Chęć redukcji ryzyka na każdym kroku — tu kilka procent, tam kilka procent — zaczyna działać jak procent składany. Ten skumulowany bufor asekuracji powoduje potężny, sztuczny wzrost kosztów całej inwestycji, a z projektu ucieka realna opłacalność (ROI).

Zapasy nie tylko się sumują, ale też przenoszą na kolejne elementy instalacji. Pompa dobrana z zapasem wydajności oznacza większą średnicę rurociągu, większą armaturę, mocniejszy napęd i falownik, a w efekcie większą szafę zasilającą. Jeden margines na początku łańcucha zwiększa koszt kilku pozycji na jego końcu.

Prosty przykład: jeśli cztery osoby w projekcie niezależnie dodadzą po 10% zapasu, a każdy kolejny zapas liczy się od już powiększonej wartości, końcowa kwota rośnie nie o 40%, ale o blisko 46%. Przy inwestycji wartej kilka milionów euro to różnica rzędu setek tysięcy, za którą nie stoi żadna konkretna potrzeba procesu.

Zamiast mnożyć asekuracyjne bufory w arkuszu, bezpieczniej jest zejść na poziom fizyki procesu i sprawdzić, co w instalacji naprawdę płynie, kiedy i w jakich ilościach.

Czy opłaca się budować instalację na zapas pod przyszłą rozbudowę?

Pojawia się tu klasyczny dylemat planowania strategicznego: czy opłaca się zapłacić dzisiaj więcej, żeby przygotować instalację pod rozbudowę w przyszłości?

W teorii przy wysokiej inflacji i rosnących kosztach montażu rachunek teoretycznie wydaje się prosty — taniej wybudować większy tank farm za jednym podejściem, niż wracać na budowę za cztery lata. W praktyce inwestowanie w zapas infrastrukturalny ma uzasadnienie wyłącznie wtedy, gdy wynika z twardej, potwierdzonej strategii firmy w horyzoncie krótkoterminowym — w naszej praktyce maksymalnie do 2–3 lat.

W dłuższym okresie dynamika rynkowa, zmiany formatów opakowań, korekty receptur czy wahania popytu potrafią kompletnie zdezaktualizować pierwotne plany. Wtedy „zapas”, w którym zamrożono miliony euro kapitału, staje się bezużytecznym aktywem generującym koszty stałe.

Podczas jednej z dyskusji nad bilansowaniem mediów zadaliśmy pytanie: „Czy instalując ten układ w obecnej, tańszej konfiguracji, nie sabotujemy kolejnego etapu rozbudowy?”. Jeden z doświadczonych kolegów z zespołu klienta odpowiedział krótko: „To problem przyszłego projektu”.

To zdanie, choć brzmi prowokacyjnie, kryje w sobie ważną prawidłowość biznesową. Jeśli obecny, zoptymalizowany zakres uruchomimy szybciej i za ułamek planowanego CAPEX-u, instalacja natychmiast zaczyna na siebie zarabiać. Bardzo często ta z pozoru „sabotująca” modyfikacja zdąży się w pełni spłacić, przynieść zysk i sfinansować kolejną adaptację na długo przed tym, zanim zapadnie realna decyzja o budowie następnych ciągów technologicznych.

Warunek jest jeden: tańszy wariant musi być zaprojektowany świadomie, z wiedzą, co trzeba będzie zmienić przy kolejnym etapie i ile to będzie kosztować.

Gdzie uciekają pieniądze przy rozbudowie instalacji? Styk technologii procesowej i automatyki.

Wydatki rzadko wymykają się spod kontroli przez ceny samych zbiorników czy głównych agregatów. Maszyny główne łatwo policzyć i widać je w ofertach od razu. Koszty uciekają w „szarych strefach” — na styku technologii procesowej (rurociągi, armatura, media sypkie i płynne) z automatyką przemysłową (AKPiA, szafy sterownicze, oprogramowanie SCADA/MES).

Gdy inżynier technologii procesowej z WiZARTEC® i automatyk z iPS Control nie weryfikują założeń wspólnie na etapie koncepcji, powstaje przestrzeń na luki wykonawcze:

  • brak skoordynowanych tras kablowych z rurociągami,
  • dławienie przepływów przez czasy przesterowania zaworów,
  • kolizje z procedurami mycia CIP, które blokują podawanie surowca na pracujące linie.

Na budowie oznacza to przeróbki, spawanie w pośpiechu i koszty usuwania kolizji pod presją harmonogramu.

Problem Skutki i ryzyka
Zapas wydajności dodany osobno przez technologa, automatyka, PM i finanse
Skumulowany narzut na koszt inwestycji bez uzasadnienia w procesie, niższy zwrot z inwestycji
Dobór zbiorników na podstawie średniego zużycia dobowego zamiast rzeczywistego profilu zużycia w czasie
Za duża kubatura albo przeciwnie, braki surowca w szczytach poboru
Harmonogram mycia CIP nieuwzględniony przy planowaniu zasilania nowej linii
Przerwy w podawaniu surowca na pracujące linie, przestoje
Trasy kablowe i rurociągi projektowane osobno
Kolizje na budowie, przeróbki pod presją terminu
Algorytm sterowania przeniesiony bez zmian z obecnej instalacji
Wąskie gardło w kolejkowaniu dozowania mimo wystarczającej pojemności zbiorników
Rozbudowa planowana pod etapy bez daty i budżetu
Kapitał zamrożony w infrastrukturze, która przez lata pracuje na ułamku możliwości

Studium przypadku: jak przy wpięciu nowego ciągu produkcyjnego obniżyliśmy CAPEX o 0,8 mln EUR

Tę zależność weryfikowaliśmy w praktyce u klienta z sektora spożywczego (surowce płynne).

Projekt w skrócie
Branża
Spożywcza, surowce płynne
Cel inwestora
Wpięcie nowego ciągu produkcyjnego do gospodarki surowcowej zakładu
Koncepcja wyjściowa
Nowy park zbiorników z zapasem na przyszłe etapy: 2,6 mln EUR
Wątpliwość
Kolejne etapy rozbudowy bez określonych terminów, zamrożenie 2,6 mln EUR mocno obniżało zwrot z inwestycji
Co zrobiliśmy
Audyt procesowy i pre-engineering (WiZARTEC® + iPS Control)
Diagnoza
Wąskim gardłem nie była pojemność zbiorników, tylko sztywne okna mycia CIP i mało elastyczny algorytm kolejkowania w sterowniku
Zakres wdrożenia
Modernizacja orurowania i węzłów zaworowych, redobór części pomp, jeden nowy zbiornik magazynowy, zbiornik buforowy, dynamiczne kolejkowanie dozowania w automatyce
Koszt
1,8 mln EUR

Założenia wyjściowe: zapłacić za zapas, którego nie da się od razu wykorzystać.

W zakładzie przygotowywano wdrożenie kolejnego ciągu produkcyjnego, a w planach strategicznych pojawiały się dalsze etapy rozbudowy. Zaopatrzenie w surowce płynne dla pracującej części fabryki realizował dotychczasowy park zbiorników.

Wyjściowa koncepcja po stronie zakładu zakładała postawienie całkowicie nowego tank farmu z budżetem szacowanym na 2,6 mln EUR. Miał on obsłużyć nowo instalowany ciąg, a w perspektywie zabezpieczyć też przyszłe etapy rozwojowe.

Terminy kolejnych faz pozostawały jednak nieokreślone. Wydanie pełnej kwoty na dedykowany obiekt magazynowy oznaczało zamrożenie kapitału w infrastrukturze, która przez dłuższy czas pracowałaby na ułamek swoich możliwości.

Zejście ze schematu do fizyki instalacji

Zamiast przygotować prostą wycenę na budowę nowych zbiorników, zaproponowaliśmy etap pre-engineeringu i analizę procesową. Sprawdziliśmy konkretną możliwość: czy i na jakich warunkach istniejący węzeł magazynowo-dozujący udźwignie kolejny ciąg produkcyjny?

Inżynierowie procesu z WiZARTEC® wspólnie ze specjalistami od automatyki z iPS Control zweryfikowali twarde dane:

  • rzeczywiste zapotrzebowanie na surowiec
  • weryfikacja możliwości technicznych wykorzystania obecnej infrastruktury (zbiorniki, pompy, rurociągi) przy zwiększonym zapotrzebowaniu
  • określenie warunków/czynników, które nałożone na siebie powodowałyby zagrożenie dostarczenia surowców na wszystkie linie powodując zaburzenia w ciągłości produkcji

Rozwiązanie inżynierskie zamiast nowej kubatury

Analiza wykazała, że stawianie nowego tank farmu na tym etapie było ekonomicznie nieuzasadnione.

Zamiast budowy nowego obiektu:

  • zmodyfikowaliśmy orurowanie w węzłach rozdzielczych
  • zrewidowane dobory pomp o niewystarczającym potencjale wzrostu wydajności
  • jeden nowy zbiornik magazynowy
  • pośredni zbiornik buforowy dla jednego z układów

Rozwiązanie to niosło ze sobą twarde uwarunkowania — wymagało od zakładu zmiany w planowaniu przesyłów na produkcję – Klient otrzymał pełną świadomość tych ograniczeń przed podjęciem decyzji.

Bilans finansowy:

  • Realny koszt modernizacji i dopięcia nowego ciągu: 1,8 mln EUR
  • Redukcja CAPEX: 0,8 mln EUR ( 3,5 mln PLN pozostawione w budżecie firmy)
  • Nowy ciąg technologiczny ruszył w terminie z pełną wydajnością procesową, bez zamrażania środków w przewymiarowanych zbiornikach.
Aspekt Nowy park zbiorników Modernizacja istniejącej instalacji
CAPEX
2,6 mln EUR
1,8 mln EUR
Zapas pod kolejne etapy
Tak, ale bez potwierdzonego terminu wykorzystania
Ograniczony, kolejny etap wymaga osobnej decyzji i analizy
Wpływ na organizację pracy
Bez zmian
Zmiana planowania przesyłów surowca
Wykorzystanie infrastruktury
Przez dłuższy czas częściowe
Wysokie, bez nadmiarowej kubatury
Kapitał zamrożony w zapasie
Wysoki
Niski

Kiedy nowy park zbiorników jest uzasadniony, a kiedy wystarczy modernizacja?

Ten przypadek nie oznacza, że w każdej sytuacji da się uniknąć budowy nowego parku zbiorników. Lepkość surowców, opory hydrauliczne, odległości przesyłowe i reżimy mikrobiologiczne wyznaczają twarde granice technologiczne.

Nowy park zbiorników ma uzasadnienie, gdy:

  • kolejne etapy rozbudowy mają zatwierdzony termin i budżet w horyzoncie 2–3 lat
  • obecne zbiorniki są bliskie końca eksploatacji albo nie spełniają aktualnych wymagań higienicznych i normowych
  • nowe surowce wymagają oddzielenia od obecnych (alergeny, inna temperatura, lepkość, reżim mikrobiologiczny)
  • odległość nowej linii od obecnego magazynu powoduje opory hydrauliczne, których nie da się rozsądnie pokonać
  • zakład musi utrzymywać określony zapas surowca, np. z powodów kontraktowych lub logistycznych

Modernizacja może wystarczyć, gdy:

  • obecne zbiorniki w cyklu dobowym lub tygodniowym nie są w pełni wykorzystane
  • ograniczeniem jest czas (mycie CIP, przezbrojenia, kolejkowanie), a nie pojemność
  • pompy i rurociągi po redoborze lub przebudowie węzłów mogą przenieść większy przepływ
  • zakład może zmienić sposób planowania przesyłów albo harmonogram produkcji
  • plany kolejnych etapów są wstępne i nie mają daty

Jak sprawdzić założenia przed zatwierdzeniem budżetu rozbudowy?

Zanim zatwierdzisz budżet na nową infrastrukturę magazynową, zacznij od bilansu masowego. Decyzja powinna opierać się na rzeczywistym zużyciu surowca w czasie, łącznie ze szczytami poboru, a nie na średniej dobowej. Średnia ukrywa właśnie te momenty, które decydują o tym, czy instalacja nadąży za produkcją. Równie ważne jest to, jak obecne zbiorniki napełniają się i opróżniają w cyklu doby i tygodnia. Jeśli przez większość czasu pracują na części swojej pojemności, problem najpewniej leży gdzie indziej.

Dlatego kolejnym krokiem jest ustalenie, co naprawdę ogranicza proces. Wąskim gardłem może być pojemność, przepustowość pomp i rurociągów, czas potrzebny na mycie CIP i przezbrojenia albo sposób sterowania. Każde z tych ograniczeń rozwiązuje się inaczej i za inne pieniądze. Nowy zbiornik nie pomoże, jeśli surowiec czeka na zakończenie mycia albo na swoją kolej w sterowniku.

Osobno warto przyjrzeć się zapasom w wycenie. Każdy margines bezpieczeństwa powinien mieć autora i uzasadnienie w procesie. Jeśli nikt nie potrafi powiedzieć, po co został dodany, to najpewniej asekuracja, która podnosi koszt bez potrzeby. Tak samo jest z zapasem pod przyszłe etapy: ma sens wtedy, gdy plan kolejnej rozbudowy ma zatwierdzony termin i budżet, a nie tylko ogólny kierunek.

Na koniec sprawdź, kto i jak weryfikował założenia. Technolog i automatyk powinni przejrzeć je razem, zanim powstanie wycena, bo najdroższe błędy pojawiają się na styku ich obszarów. Trzeba też uczciwie ocenić tańszy wariant. Prawie zawsze wiąże się on z jakimś ograniczeniem operacyjnym, np. ze zmianą planowania przesyłów surowca. To ograniczenie trzeba znać i świadomie zaakceptować przed decyzją, a nie odkryć je po uruchomieniu instalacji.

Jeśli na któreś z tych pytań nie ma odpowiedzi popartej danymi, budżet jest szacunkiem, a nie podstawą do decyzji. Więcej o tym, jak dopasować dokładność budżetu do etapu inwestycji, piszemy w artykule: Budżetowanie budowy instalacji technologicznej – etapy i dobre praktyki.

Jak WiZARTEC® pomaga przy rozbudowie mocy produkcyjnych?

Przedstawiony przypadek pokazuje, że ofertowanie instalacji nie powinno polegać na powielaniu starych założeń i dodawaniu marginesów bezpieczeństwa w ciemno.

Kiedy inżynieria procesowa (WiZARTEC®) oraz automatyka przemysłowa (iPS Control) pracują w ramach jednej grupy, łatwiej sprawdzić założenia i zderzyć je z fizyką instalacji, zanim powstaną wiążące zamówienia. Wtedy optymalizacje kosztowe wynikają z wiedzy technologicznej, a nie z ryzykownego cięcia jakości urządzeń.

Formę współpracy dopasowujemy do etapu, na którym jest Twoja inwestycja:

  • Kompleksowy audyt. Gdy wiesz, że potrzebujesz większej mocy produkcyjnej, ale nie wiesz, co dokładnie ogranicza obecną instalację. Analizujemy proces, infrastrukturę i bilans masowy, a potem przygotowujemy budżet orientacyjny.
  • Konsultacje i pre-engineering. Gdy masz już koncepcję i budżet, np. na nowy park zbiorników. Sprawdzamy, czy założenia są uzasadnione i czy istniejąca instalacja nie udźwignie dodatkowego obciążenia po modernizacji. Tak zaczął się projekt opisany w studium przypadku.
  • Budowa koncepcji. Gdy rozważasz kilka wariantów, np. nowy obiekt albo modernizację. Dla każdego przygotowujemy koncepcję techniczną z szacunkiem kosztów, żeby porównać je technicznie i ekonomicznie.
  • Usługa kompleksowa. Prowadzimy całą inwestycję od koncepcji po uruchomienie w systemie „zbuduj, ulepsz, zintegruj”, z jedną odpowiedzialnością za technologię procesową i automatykę.

Im wcześniej sprawdzimy założenia, tym więcej da się zmienić bez kosztów, zanim powstaną zamówienia i projekt wykonawczy.

1180 +

Wykonanych projektów.

765+

mln pln wartość realizacji.

236+

Klientów na świecie

Podsumowanie

Przy rozbudowie mocy produkcyjnych najdroższa bywa infrastruktura, której nie trzeba było budować. Wstępny szacunek CAPEX oparty na ogólnych schematach i zapasach dodawanych przez każdego uczestnika projektu łatwo zawyża budżet o kwoty, za którymi nie stoi realna potrzeba procesu.

Inwestycja na zapas ma sens wtedy, gdy kolejne etapy mają potwierdzony termin i budżet w krótkim horyzoncie. W pozostałych przypadkach szybsze uruchomienie zoptymalizowanego zakresu często zdąży się spłacić, zanim zapadnie decyzja o dalszej rozbudowie.

Najwięcej da się zyskać na styku technologii procesowej i automatyki. Tam, gdzie wąskim gardłem jest czas, a nie pojemność, rozwiązaniem bywa zmiana sterowania i węzłów zaworowych zamiast nowych zbiorników. Warunkiem jest sprawdzenie bilansu masowego i założeń, zanim budżet zostanie zatwierdzony.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Dlaczego wstępny szacunek CAPEX przy rozbudowie zakładu często jest zawyżony?

Bo zwykle powstaje na podstawie ogólnych schematów i arkusza kalkulacyjnego, bez analizy bilansu masowego. Każdy uczestnik projektu dodaje wtedy własny zapas bezpieczeństwa: technolog na wydajność pomp, automatyk na szafy i moduły, kierownik projektu na kolizje, a finanse na wahania cen. Te zapasy się kumulują i przenoszą na kolejne elementy instalacji. W efekcie budżet rośnie o kwoty, za którymi nie stoi realna potrzeba procesu.

2. Kiedy budowa nowego parku zbiorników przy rozbudowie jest uzasadniona?

Gdy kolejne etapy rozbudowy mają zatwierdzony termin i budżet w horyzoncie 2–3 lat, a obecne zbiorniki nie mogą obsłużyć dodatkowego obciążenia. Nowy park zbiorników ma też sens, gdy istniejąca infrastruktura jest bliska końca eksploatacji albo nie spełnia aktualnych wymagań higienicznych. Uzasadniają go także sytuacje, w których nowe surowce trzeba oddzielić od obecnych (alergeny, temperatura, lepkość) albo odległość do nowej linii powoduje zbyt duże opory hydrauliczne.

3. Czy da się zwiększyć moce produkcyjne bez budowy nowych zbiorników?

Często tak, jeśli wąskim gardłem nie jest pojemność, tylko czas: okna mycia CIP, przezbrojenia albo sposób kolejkowania dozowania w sterowniku. Wtedy rozwiązaniem może być modernizacja węzłów zaworowych i orurowania, redobór pomp, zbiornik buforowy albo zmiana algorytmu sterowania. W opisanym przez nas projekcie takie podejście obniżyło CAPEX z 2,6 do 1,8 mln EUR przy pełnej wydajności nowego ciągu. Zakład musiał jednak zmienić sposób planowania przesyłów surowca.

4. Czym jest pre-engineering i kiedy warto go przeprowadzić?

Pre-engineering to etap analizy przed projektowaniem i zamówieniami. Inżynier procesu i automatyk sprawdzają, czy założenia inwestycji odpowiadają rzeczywistym danym procesowym i warunkom obiektu. Warto go przeprowadzić, gdy masz już koncepcję i budżet, np. na nowy park zbiorników, ale nie masz pewności, czy obecna instalacja nie udźwignie rozbudowy po modernizacji. Zebranie danych przed rozmową ułatwia karta danych do pobrania na dole artykułu.

Karta danych WiZARTEC®

Nowe instalacja czy modernizacja? Odpowiedź jest w danych. Pomożemy Ci je zebrać i przeanalizować.

Karta danych WiZARTEC® to 8 kluczowych pytań, które uchronią Twój budżet przed wydatkami na zbędną infrastrukturę. Każde z nich ma praktyczne wskazówki, które pomagają szybko wychwycić miejsca, gdzie rozbudowa może kosztować mniej, niż zakładasz. To właśnie te odpowiedzi decydują, czy zapłacisz za realne potrzeby procesu, czy za zapas, który przez lata będzie stał bezużyteczny.

Autor artykułu
Picture of Radosław Cilski - Dyrektor ds. Ofertowania (iPS Team/WiZARTEC)
Radosław Cilski - Dyrektor ds. Ofertowania (iPS Team/WiZARTEC)

Od 20 lat realizuje projekty inwestycyjne w przemyśle procesowym. Przeszedł pełną ścieżkę inżynierską: od projektowania instalacji, przez zarządzanie projektami jako Kierownik projektu, po budowę struktur wykonawczych w roli Dyrektora Technicznego i współtwórcy WiZARTEC®.

Obecnie kieruje Działem Ofertowania iPS Team., integrując inżynierię procesową WiZARTEC® z automatyką przemysłową iPS Control®. W wycenach kładzie nacisk na inżynierską dyscyplinę budżetową i kompletność założeń wstępnych — eliminuje ryzyka i identyfikuje koszty krytyczne na etapie, w którym rynek najczęściej je pomija, zabezpieczając rentowność całego przedsięwzięcia.

Przewijanie do góry